
Najczęstszy błąd początkującego scenarzysty: postacie mówią sobie nawzajem to, co już wiedzą, żeby widz mógł się dowiedzieć. Z tego nie wybronisz się żadną ilością talentu.
Robert McKee nazwał ekspozycję najtrudniejszym zadaniem warsztatu: to wszystko, czego widz musi się dowiedzieć, by zrozumieć fabułę — kto jest kim, gdzie dzieje się akcja, co zdarzyło się przed pierwszą sceną. Zła ekspozycja brzmi tak: „Jak wiesz, Janek, jesteś moim bratem od trzydziestu lat...”. Każde takie zdanie to alarm: postać mówi widzowi, nie drugiej postaci.
Wizualną esencją zasady pokazuj, nie opowiadaj jest Ostatnia Wieczerza Leonarda da Vinci (1495–98). Leonardo namalował nie kolację, lecz moment tuż po słowach Jezusa, że jeden z uczniów go zdradzi. Charakterystyka dwunastu apostołów jest w jednym ujęciu — w gestach i spojrzeniach: Piotr sięga po nóż, Judasz chowa sakiewkę i odsuwa się od kielicha, Tomasz podnosi palec. Bez słowa dialogu wiemy, kto jest kim — to dokładnie zadanie sceny ekspozycji.
Jest sześć technik ucieczki. Pierwsza — konflikt: postacie kłócą się o fakt, widz łapie przy okazji (zerwanie w The Social Network podaje Harvard, kluby, rodzinę Marka). Druga — przybysz: ktoś nowy w świecie pyta o to, co inni wiedzą (Watson istnieje, by Holmes miał komu wyjaśniać). Trzecia — w ruchu: rozmowa o przeszłości toczy się podczas pościgu, więc przechodzi niezauważona.
Czwarta — voice-over: w Goodfellas czy Big Short legitymizuje ekspozycję jako opowieść narratora, nie przypadkową rozmowę. Piąta — in medias res: zaczynasz w środku akcji, widz sam się orientuje (Children of Men, Fury Road). Szósta — przez akcję: bohater jest złodziejem, gdy kradnie; ojcem, gdy troszczy się o dziecko.
Klasyczne mistrzostwo to Casablanca (1942): pierwsze pięć minut podaje cały świat — przemyt, okupację, listy tranzytowe — przez radio i tłum, a postacie nie informują się nawzajem, tylko żyją w tym świecie. Inglourious Basterds ukrywa ekspozycję pod napięciem rozmowy z Landą.
Polska szkoła ma szczególny problem: literacką tradycję monologu. Lalka, Ferdydurke, Cudzoziemka — powieści, w których postać wykłada swoją sytuację pełnymi zdaniami. W kinie to przekleństwo. Pawlikowski świadomie go unika — postacie mówią minimum, świat opowiada się obrazem.
Druga połowa sztuki to wyczucie czasu, nie tylko technika. Podawaj informację dopiero wtedy, gdy widz zaczyna jej potrzebować — najlepiej moment po tym, jak sam zadał sobie pytanie. Ekspozycja rzucona za wcześnie nudzi, bo odpowiada na pytanie, którego nikt nie postawił; ta sama informacja kilka scen później jest odpowiedzią, na którą widz czekał. Zatrzymana informacja to paliwo napięcia.
Pytanie warsztatowe: w każdej kwestii dialogu — czy postać mówi widzowi, czy drugiej postaci? Jeśli widzowi — to jest ekspozycja. Przepisz. Jeśli drugiej postaci, ale informacja zbędna dla niej — nadal ekspozycja. Przepisz tym bardziej.