
Motyw przewodni to powracający element — obraz, przedmiot, kolor, dźwięk, fraza — który z każdym powrotem gromadzi znaczenie. Różni się od jednorazowego symbolu i od tematu: jego siła leży w powtórzeniu — ten sam przedmiot za trzecim razem znaczy więcej niż za pierwszym. Lejtmotyw to motyw przypisany postaci lub idei, który wraca, by ją przywołać. Pułapka jest podwójna: z jednej strony młot — walisz w motyw tak mocno, że staje się napisem („klatka z ptakiem = wolność, rozumiecie?”); nadużyty spłaszcza zamiast pogłębiać, albo wraca, lecz nigdy nie zmienia sensu, więc jest tylko tikiem. Z drugiej obraz niewyczuwalny — sadzisz motyw tak słabo, że nikt nie wychwytuje powrotu, więc nic nie robi; albo mylisz samo powtórzenie z motywem: element wraca, lecz nie łączy się ze znaczeniem ani zmianą — szum, nie nić. Sekret: niech motyw ewoluuje — za każdym powrotem znaczy więcej lub inaczej — sadź go powściągliwie, ale czytelnie, i wiąż z tematem.
Wizualną intuicję daje Magdalena z kopcącym płomieniem Georges'a de La Tour (ok. 1640) — kobieta w mroku, dłoń na czaszce, w centrum samotny, dymiący płomień. La Tour wraca do tego samego płomienia w obrazie za obrazem — i za każdym razem znaczy on więcej — i tym właśnie jest motyw przewodni. To jest sedno: pojedynczy obraz, gdy powraca, gromadzi znaczenie; światło w mroku to nie ozdoba, lecz nić.
Kanon. Lejtmotyw przyszedł z muzyki: u Wagnera nawracająca fraza przywołuje postać lub ideę, a w prozie sięgał po niego Tomasz Mann. Filmowo: zielone światło z pomostu w „Wielkim Gatsbym” — wraca, a my za każdym razem rozumiemy je głębiej; tak samo przedmiot, który po finale znaczy co innego. Polski kanon: chochoł i „chocholi taniec” z „Wesela” Wyspiańskiego — słomiana kukła i taniec wracają, aż urastają do obrazu narodowego odrętwienia.
Pięć reguł. Pierwsza: niech motyw ewoluuje — ten sam obraz ma po finale znaczyć inaczej niż na początku: obrączka, która znaczyła miłość, znaczy stratę; to powrót, który się spłaca (zobacz osobny artykuł o zasiewie i spłacie). Druga: pokazuj temat, nie wykładaj go — motyw to temat dotykalny i powtarzalny; działa, gdy mówi obrazem, nie kazaniem (zobacz osobny artykuł o pokazywaniu zamiast opowiadania). Trzecia: niech zapowiada — nawracający obraz może siać przeczucie tego, co przyjdzie (zobacz osobny artykuł o zapowiedzi). Czwarta: nawracający przedmiot to nie strzelba Czechowa — motyw znaczy przez powtórzenie, strzelba musi wypalić; ten sam rekwizyt, inna gra (zobacz osobny artykuł o strzelbie Czechowa). Piąta: odróżnij motyw od McGuffina — McGuffin napędza fabułę, motyw niesie znaczenie; nie myl przedmiotu-silnika z symbolem (zobacz osobny artykuł o McGuffinie).
Pytanie warsztatowe: wskaż swój motyw i sprawdź dwie rzeczy: czy za ostatnim powrotem znaczy coś innego niż za pierwszym — i czy widz zauważy, że wraca? Jeśli nie ewoluuje albo nikt go nie złapie, to jeszcze nie motyw, tylko powtórka.