
Bohater aktywny napędza fabułę własnymi decyzjami — chce czegoś, wybiera, działa, a jego wybory wywołują to, co dalej. Fabuła jest skutkiem jego decyzji, nie serią przypadków, które go spotykają. Najgroźniejsza usterka protagonisty to bohater bierny: niezdecydowany widz własnego filmu, któremu zdarzenia się przytrafiają, a wybory podejmują za niego inni. Widz się wyłącza, bo nikt nie trzyma steru. Dramat to wybór pod presją — kto nie wybiera, nie tworzy dramatu, tylko zdarzenia; wiążemy się z postacią, patrząc, jak pragnie i działa, nie jak biernie znosi. Sprawczość to nie wygrana ani ciągły ruch — bieganie w popłochu wciąż jest reakcją. Pułapka jest podwójna: z jednej strony bohater bierny — fabuła potoczyłaby się niemal tak samo bez jego wyborów; z drugiej sprawczość bez ceny — robisz go bez przerwy czynnym, lecz decyzje nic nie kosztują, więc ruch zastępuje dramat. Sekret: daj bohaterowi pragnienie i niech jego decyzje napędzają opowieść — zwłaszcza finał; niechęć jest dobra, jeśli przechodzi w czyn, a działanie musi nieść koszt.
Wizualną intuicję daje Automedon z końmi Achillesa Henriego Regnaulta (1868) — woźnica wpiera się w ziemię i ściąga lejce dwóch stających dęba koni, narzucając im kierunek. Trzyma lejce, nie daje się ponieść — i tym jest sprawczość. To jest sedno: bohater ma trzymać lejce własnej historii, nie być ciągnięty tam, dokąd poniosą konie.
Kanon. Rzemiosło powtarza: protagonista ma napędzać fabułę, nie być przez nią wleczony. Ellen Ripley w „Obcym” sama decyduje i ratuje siebie; perkusista z „Whiplash” rwie ku celowi mimo ceny. To nie bohater niechętny (ten w końcu działa), nie pragnienie, nie łuk ani skaza — to silnik, który nimi porusza. Polski kanon: „Chce się żyć” Pieprzycy, gdzie sparaliżowany Mateusz, władający tylko wolą, napędza całą swoją historię — dowód, że sprawczość to nie ruch, lecz wybór.
Pięć reguł. Pierwsza: dawaj cel i decyzje — sprawczość rośnie z jasnego pragnienia, o które bohater walczy (zobacz osobny artykuł o chcieć kontra potrzebować). Druga: niechęć to nie bierność — bohater może się wzbraniać, ale w końcu musi wybrać i ruszyć; opór ma być czynny (zobacz osobny artykuł o bohaterze niechętnym). Trzecia: niech działanie napędza łuk — przemiana dzieje się przez czyny i ich skutki, nie przez bierne mijanie zdarzeń (zobacz osobny artykuł o łuku postaci). Czwarta: skaza ma rodzić błędne decyzje — aktywny bohater myli się z własnej winy, a nie tylko cierpi pecha (zobacz osobny artykuł o skazie bohatera). Piąta: decyzja kosztuje — sprawczość mierzy się ceną wyboru; bohater tragiczny działa, choć wie, że może zgubić (zobacz osobny artykuł o bohaterze tragicznym).
Pytanie warsztatowe: wróć do woźnicy, który trzyma lejce i sam wyznacza kierunek, i zapytaj o swojego bohatera: czy to on prowadzi fabułę, czy fabuła wlecze jego? Gdybyś wymazał jego decyzje, czy historia wydarzyłaby się tak samo? Czy finał wygrywa jego wybór — czy ratuje go przypadek?