
Foil to postać, która przez kontrast oświetla protagonistę. Zwyczajność Watsona uwydatnia geniusz Holmesa, realizm Sancho — idealizm Don Kichota. Nie musi być przeciwnikiem: bywa przyjacielem czy pomocnikiem, bo jej rolą jest kontrast cechy, nie opozycja celu. Definiujemy kogoś przez przeciwieństwo, a najmocniejsza postać kontrastowa to lustro: ta sama sytuacja, odwrotny wybór. Pułapka jest podwójna: z jednej strony brak osi — twój „kontrast” różni się błahostkami (jeden wysoki, drugi niski), które nic nie naświetlają; kontrast bez osi nie rzuca światła, a kluczowa cecha bohatera nie dostaje tła, by błysnąć. Z drugiej postać-kontrast jako rekwizyt — chodzące przeciwieństwo bez życia, albo mylisz ją z antagonistą: postać-kontrast staje się przeciwnikiem (opozycja celu), gdy potrzebowałeś lustra po tej samej stronie. Sekret: kontrastuj na osi, która naprawdę waży, i daj postaci kontrastowej pełnię — własne pragnienie i tor.
Wizualną intuicję daje Don Kichot i Sancho Pansa Honoré Daumiera (ok. 1868) — chudy rycerz-marzyciel na kościstym koniu obok krępego, przyziemnego giermka na ośle; nawet wierzchowce się kontrastują. Daumier definiuje każdą postać przez jej przeciwieństwo — jedna nabiera sensu dopiero obok drugiej — i tym właśnie jest postać kontrastowa. To jest sedno: idealizm Kichota widać dzięki realizmowi Sancha i odwrotnie; kontrast oświetla obie strony.
Kanon. „Foil” to termin z jubilerstwa: pod klejnot podkładano folię dla blasku. W literaturze Sancho odbija Don Kichota, a u Szekspira Hamleta naświetlają dwaj inni mściciele ojców — Laertes i Fortynbras, każdy wybiera inaczej. Filmowo: Holmes i Watson, Harry i Draco. Polski kanon: Kargul i Pawlak z „Samych swoich” Sylwestra Chęcińskiego — dwaj sąsiedzi, którzy w lustrzanym uporze definiują się nawzajem; bez jednego nie ma drugiego.
Pięć reguł. Pierwsza: kontrastuj na właściwej osi — postać kontrastowa ma różnić się tym, co w bohaterze kluczowe: cechą czy wartością; przeciwieństwo na osi łuku świeci najmocniej (zobacz osobny artykuł o łuku postaci). Druga: niech postać kontrastowa chce czegoś innego — często pragnie wprost przeciwnie niż protagonista, co uwydatnia oba pragnienia (zobacz osobny artykuł o pragnieniu kontra potrzebie). Trzecia: użyj postaci kontrastowej, by pokazać skazę — rzuca ona wadę bohatera na jasne tło; obok odważnego tchórzostwo widać od razu (zobacz osobny artykuł o skazie bohatera). Czwarta: postacie kontrastowe świetnie działają w zespole — w grupie postaci kontrasty mnożą się i wzajem oświetlają, byle każdy miał głos (zobacz osobny artykuł o bohaterze zbiorowym). Piąta: nie myl postaci kontrastowej z antagonistą — pierwsza kontrastuje cechę, drugi blokuje cel; jedna postać bywa obiema, ale role trzeba rozróżnić (zobacz osobny artykuł o antybohaterze i złoczyńcy).
Pytanie warsztatowe: wskaż w swojej historii postać kontrastową bohatera i sprawdź: na jakiej osi się różnią — i czy to oś, która naprawdę waży? A w tej samej sytuacji — czy wybraliby inaczej? Jeśli nie, twoja postać kontrastowa nie jest jeszcze lustrem.