Przejdź do treści
Świat opowieści

Świat opowieści

Języki fikcyjne: wymyślony język, który uwiarygadnia świat

2 min czytania · Redakcja 1draft.pl

Strona Manuskryptu Wojnicza (Beinecke MS 408, początek XV wieku) - tekst w nierozszyfrowanym piśmie zwanym wojniczeskim z botaniczną ilustracją, klasyczna wizualna metafora języka fikcyjnego, który brzmi jak prawdziwy dzięki wewnętrznej systematyczności
Strona Manuskryptu Wojnicza (Beinecke MS 408, początek XV w., Yale). Nazwany od Wilfrida Wojnicza, polskiego antykwariusza, który kupił go w 1912. Sześćset lat bez rozszyfrowania — a wojniczeskie pismo i tak brzmi jak język, bo trzyma się statystycznych reguł. Źródło: Wikimedia Commons · Public Domain (PD-Art)

*Wymyślony język (conlang) to najgłębszy test budowania świata. Nic nie sprawia, że świat brzmi starożytnie i prawdziwie szybciej niż język z własną historią — i nic nie burzy złudzenia szybciej niż sałatka z apostrofów bez reguł. Sekret jest kontrintuicyjny: język przekonuje nie dlatego, że go rozumiemy, lecz dlatego, że jest wewnętrznie systematyczny. Tolkien przyznawał, że to języki zrodziły świat — Śródziemie powstało jako miejsce, w którym quenya i sindarin mogłyby zaistnieć. Najpierw język, potem świat.*

Wizualną intuicję daje Manuskrypt Wojnicza (Beinecke MS 408, początek XV w., Yale), nazwany od Wilfrida Wojnicza, polskiego antykwariusza, który kupił go w 1912. Około 240 stron w piśmie, którego nikt nie odczytał przez sześć stuleci. A jednak wojniczeskie podlega statystycznym regułom prawdziwego języka (rozkład długości słów, prawo Zipfa) — dlatego czyta się jak język, choć nikt go nie czyta. Wewnętrzna systematyczność tworzy złudzenie sensu — to cała sztuka tworzenia języka.

Kanon literacki. Tolkien — ojciec dziedziny: quenya i sindarin (wzorowane na fińskim i walijskim), khuzdul, Czarna Mowa, budowane dekadami. Burgess w Mechanicznej pomarańczy dał nadsat — slang rosyjsko-angielski, którego czytelnik uczy się w trakcie lektury. Orwell w Roku 1984nowomowę (newspeak), zaprojektowaną tak, by bunt stał się niemyślalny.

Filmowo. Star Trekklingoński Marca Okranda (1984), którym dziś mówi realna społeczność. Gra o trondothracki i valyriański, które Peterson rozwinął z kilku fraz Martina. Avatarna'vi Paula Frommera, a Arrival (2016) — logogramy heptapodów, nielinearne pismo jako sedno fabuły.

Polski kanon. Lem — mistrz inwencji: neologizmy Cyberiady (sepulki, elektrybałt), które Michael Kandel musiał w angielskim wymyślić od nowa. Dukaj — najbardziej radykalny: Lód w alternatywnej przedwojennej polszczyźnie, Perfekcyjna niedoskonałość z gramatyką rodzaju nijakiego (zaimki „onø”). SapkowskiStarsza Mowa elfów, oparta na walijskim i irlandzkim.

Pięć poziomów wymyślonego języka: fonologia (jakie dźwięki i połączenia są dozwolone); pismo i ortografia; gramatyka (morfologia, składnia); leksykon (słownictwo z konsekwentnych rdzeni); socjolingwistyka (dialekty, rejestry — język bez zróżnicowania jest martwy).

Pięć reguł warsztatu: język nazewniczy vs pełny (zwykle wystarczy spójne brzmienie nazw — nie przeinwestuj); spójność (raz ustalony dźwięk wiąże każde słowo); funkcja w fabule (nowomowa kontroluje myśl, heptapodzki zagina czas); góra lodowa (pokaż kilka słów, zasugeruj gramatykę); estetyka dźwięku (twarde spółgłoski na grozę, płynne na piękno).

Pytanie warsztatowe: czy twój wymyślony język ma SYSTEM, czy tylko apostrofy? Wojnicza nie odczytano przez sześć wieków, a i tak brzmi jak język, bo trzyma się statystycznych reguł. Twój język nie musi być w pełni przetłumaczalny — musi być wewnętrznie konsekwentny. Wtedy nawet jedna linijka zabrzmi jak echo tysiącletniej historii.