
*Każdy świat sortuje ludzi według płci: rozdziela, kto rządzi, walczy, dziedziczy i mówi — a te przypisania to jedne z najgłębszych, najrzadziej kwestionowanych struktur społeczeństwa. Ale nie są dane raz na zawsze: świat bywa patriarchalny, matriarchalny, w przybliżeniu równy albo zbudowany wokół więcej niż dwóch płci lub żadnej. Wybierz system świadomie — i pamiętaj, że najlepszy dramat mieszka w jego ograniczeniach i buntownikach: kobieta, która walczy, mężczyzna, który płacze, dziedzic odsunięty przez płeć. Pokaż system przez to, co oczekiwane i zakazane, nie przez wykład. Pułapką jest przeniesienie naszych założeń bez namysłu — albo odwrócenie ich dla efektu.*
Wizualną intuicję daje Autoportret jako alegoria malarstwa Artemisii Gentileschi (ok. 1638–39, Royal Collection) — malarka przedstawia samą siebie jako personifikację Malarstwa, którą tradycja ukazywała jako kobietę. Tym samym sięga po rolę, której jej współcześni mężczyźni sięgnąć nie mogli — bo tylko kobieta-malarka mogła zlać autoportret z alegorią. W epoce, gdy kobiety rzadko wykonywały zawód, był to śmiały manifest. To jest sedno: rola przypisana płci bywa realna i ciasna — a postać, która ją łamie, od razu niesie dramat.
Kanon. Ursula K. Le Guin w Lewej ręce ciemności stworzyła Gethen, gdzie ludzie nie mają stałej płci — najsłynniejszy eksperyment myślowy fantastyki, który bada nasze założenia, usuwając je. Margaret Atwood w Opowieści podręcznej zbudowała dystopię na brutalnym narzuceniu sztywnych ról płciowych. Robert Jordan wpisał płeć w sam system magii (saidar i saidin, żeński zakon Aes Sedai). George R.R. Martin z ograniczenia uczynił postać — Brienne, rycerka, której świat nie chce uznać. Filmowo: Furiosa z Mad Max: Na drodze gniewu i Mulan przywdziewająca rolę mężczyzny. Polski kanon: koronowana na króla (nie królową) Jadwiga — kobieta w męskim urzędzie; Andrzej Sapkowski dał Yennefer, Ciri i Lożę czarodziejek — kobiety sterujące patriarchalnym Kontynentem.
Pięć reguł. Pierwsza: świat sortuje role według płci — kto rządzi, walczy, dziedziczy i mówi; założenie głębokie i rzadko kwestionowane. Druga: system jest wyborem — patriarchat, matriarchat, równość, więcej niż dwie płcie albo żadna. Trzecia: dramat żyje w ograniczeniu — to, czego nie wolno, tworzy napięcie i postać (zobacz osobny artykuł o polityce i władzy). Czwarta: buntownik musi ryzykować — opór ma cenę, inaczej nic nie znaczy. Piąta: pokaż system, nie wykład — przez to, co oczekiwane i zakazane (zobacz osobny artykuł o kulturze i obyczajach).
Pytanie warsztatowe: Gentileschi namalowała siebie jako samą alegorię Malarstwa, sięgając po rolę, której jej świat strzegł dla mężczyzn. Jak twój świat dzieli władzę i pracę między płcie — i co kosztuje tego, kto się temu podziałowi wyłamuje? Jeśli przeniosłeś do niego nasze założenia bez namysłu albo odwróciłeś je dla efektu, twój podział nic nie waży, a buntownik niczym nie ryzykuje.